Braun wezwany na przesłuchanie. Może dziś usłyszeć zarzuty
Jak podaje TVN24, Braun został wezwany w celu złożenia wyjaśnień i, prawdopodobnie, usłyszenia zarzutów. Chodzi o art. 55 ustawy o IPN, w którym przewidziano karę za publiczne i wbrew faktom zaprzeczanie zbrodniom nazistowskim, komunistycznym oraz innym zbrodniom przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodniom wojennym. Europosłowi grozi kara grzywny lub pozbawienia wolności do lat 3.
Braun neguje istnienie komór gazowych w Auschwitz
Sprawa dotyczy wypowiedzi polityka z lipca 2025 roku. Wtedy Radio Wnet przerwało wywiad z europosłem po tym jak ten stwierdził, że "Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fejk". – Kto o tym mówi, ten zostanie oskarżony o straszne rzeczy, odsądzony od czci i wiary – dodał. Polityk przekonywał też, że Muzeum Auschwitz-Birkenau oferuje "przekaz pseudohistoryczny" i rzekomo uniemożliwia badanie komór gazowych.
– Kiedy trzeba rzucać kamieniem i rytualnie rozdzierać straty i upominać o kłamstwa Talmudu, Haggady, Holokaustu, to mnie jako niegodnego potępia blisko 120 organizacji żydowskich. Kto by pomyślał, że aż tyle? Ale oni wszyscy razem, solidarnie, B’nai B’rith, Polin i inne organizacje, które przedstawiają się jako żydowskie, potępiają tych, którzy mówią prawdę. Że mord rytualny to fakt, a dajmy na to Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fake – powiedział wtedy Braun.
– Przekaz pseudohistoryczny, który Muzeum Auschwitz-Birkenau oferuje, jest materiałem, który nie spełnia, powiedziałbym tak, kryteriów warsztatu historyczno-naukowego we wszystkich szczegółach. I to jest właśnie fakt. Mamy źródłową książkę Ariella Toafa „Krwawe Paschy”, na temat mordu rytualnego, natomiast badania w Auschwitz-Birkenau, badania właśnie owych komór gazowych są uniemożliwiane przez samo Muzeum Auschwitz-Birkenau – dodał.
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyli wtedy m.in. dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Piotr Cywiński, poseł Lewicy Anna Maria Żukowska oraz aktywista Bartosz Staszewski.